Dzień dobry

Mimo że jestem administratorem grupy na FB, która zajmuje się duchowością, ( https://www.facebook.com/groups/Doradcy.Duchowi/?ref=bookmarks ) to wiele osób z tej grupy pyta mnie o sprawy dotyczące pieniędzy i zarabiania. Więc aby oszczędzić sobie czasu i nie powtarzać tego każdemu z osobna, postanowiłem otworzyć tę mini-stronkę.

Ogólnie rzecz biorąc uważam, że:

Pieniądze nie są ani dobre, ani złe.

Są ważne, miłe, ale nie najważniejsze.

Kilka zdań o moim zarabianiu. Ponieważ jestem młody – to historia jest krótka. Kilka lat temu, kiedy byłem biednym studentem, pożyczyłem 500 Euro, aby pojechać do Monaco na sesję do znanego Doradcy duchowego – zwanego Panem GC – aby odbyć z nim sesję dotyczącą duchowości. Po tej konsultacji pojechałem jeszcze na tygodniowe warsztaty, na których – może godzina – była poświęcona również zarabianiu. A ponieważ uważam się za człowieka zdeterminowanego, pracowitego i wytrwałego – po roku pracy nad sobą, zacząłem zarabiać w sposób, jaki uznałem za właściwy i nie kolidujący z duchowością.

Pierwszym moim zajęciem był Forex. Po roku (z pożyczonych 10 000 Euro) zarobiłem bardzo dużo pieniędzy, było to na tyle dużo, że przeprowadziłem się do Cannes w Francji, gdzie mieszkam na stałe. Jednak praca na Foreksie była zbyt ryzykowna i wymagała dużo czasu, więc przeniosłem się na rynek kryptowalut, gdzie znowu sporo zarobiłem. Niestety ten rynek zaczął się również bardzo psuć co spowodowało, że zacząłem szukać nowego zajęcia i tym sposobem jestem tutaj.

Owo „tutaj” polega na tym, że kupuję (jako osoba prywatna) współczesne  srebrne monety, a następnie je sprzedaję. Pierwszy rok był raczej słaby (roczny zysk to 17% kapitału) ale uczyłem się, nawiązywałem kontakty, etc i teraz radzę sobie z tym na tyle dobrze, że mogę się moją wiedzą podzielić z innymi ( zysk za 2018 rok wyniósł 53%). Okazało się, że kupowanie i sprzedawanie nie jest wcale trudne.

Wystarczy kupić kilka monet (nie koniecznie ode mnie), które mają potencjał wzrostu i które opisuję w katalogu, a następnie je sprzedać z zyskiem. Ceny monet rosną bardzo szybko !! a przyjemność z ich posiadania jest ogromna.

To bardzo fascynująca zabawa, która przy okazji daje zarobić. Tylko jedno jest tylko troszkę trudne:  wiedzieć – co i gdzie  kupować ? – to już wymaga trochę wiedzy i doświadczenia, ale tę wiedzę macie tutaj za darmo.

Więc na początek kilka zasad które stosuję i które polecam zainteresowanym.

1.Kupuję monety tylko w stanie menniczym i nigdy nie dotykam ich palcami.

2. Ponieważ wśród innych rzeczy ważny jest nakład w jakim wybito daną monetę, to kupuję monety o niskich nakładach (które trudniej kupić, ale łatwiej sprzedać). Inaczej mówiąc – kupuję monety, których nakład nie przekracza 30 000 szt. Taka ilość monet na cały świat – to bardzo mało !!!

3. Monety kupuję przez internet w różnych krajach ( w tym w Polsce) w firmach numizmatycznych, a sprzedaję na głównie na eBay’u i Amazonie oraz na różnych numizmatycznych portalach w Polsce. To jest tak samo łatwe jak kupno. Tak jak wcześniej mówiłem – najważniejsze jest wiedzieć co kupić i gdzie ?   i w tym pomóc ma ta stronka 🙂

4. Jeśli idzie o strukturę zakupów – to kupuję nie więcej niż 100 szt z jednego tytułu. Nie kupuję więcej (z małymi wyjątkami), ponieważ większe ilości tej samej monety za długo się sprzedają.

5. Zysk. Do ceny zakupu (+ ewentualne prowizje) dodaję swój zysk, który mieści się między 10%, a 25% . Wiem, to jest mało (choć czasami ceny tak szybko wzrastają, że jest to więcej), ale za to szybko obracam pieniędzmi. Takich tranasakcji można dokonać 3 razy w miesiącu. Są oczywiście takie monety, które sprzedaję dopiero po roku lub więcej (te o bardzo niskim nakładzie) ale wtedy zysk jest dużo większy. Ja jednak preferuję mały zysk ale często. Ponieważ nawet przy małym zysku z jednej transakcji ( powiedzmy 15% ) to przeliczając to przez 3 transakcje w miesiącu – wychodzi 45 % miesięcznie, a to już nie jest mało 🙂  

6. Ryzyko jest bardzo małe ( wartość kruszcu z których je wybito) ale oczywiście zawsze istnieje, ponieważ długie sprzedawanie powoduje zamrożenie kapitału. Ale nawet gdyby pieniądze przestały istnieć, to wartość kruszcu zawsze pozostaje, a cyfry w banku – nie !

Traktuję tę działalność raczej jako zabawę, dodatek (dorabianie do pensji), który sprawia mi dużo radości i czyni życie ciekawszym – czego i Państwu życzę. 

Na koniec – dlaczego warto się zastanowić nad tą propozycją ?

Ponieważ na świecie jest ponad 1,5 miliona kolekcjonerów monet. Więc jeśli masz monetę o nakładzie do 30 000 sztuk – to prędzej czy później znajdziesz kupca. A właściwie to on Cię znajdzie.

Jeśli jesteś zainteresowany troszkę – zapisz się do Newslettera, a będziesz pierwszym, który otrzyma info o nowo dołączonych monetach.

A jeśli jesteś prawdziwie zainteresowany – zarejestruj się i zaczynaj !

Pozdrawiam serdecznie

Bartek

ps.

Czy robię to zupełnie bezinteresownie ? Nie. Ponieważ liczę na to, że kiedy tę stronkę zacznie odwiedzać dużo ludzi – zacznę zarabiać na reklamach Google